Strona główna O Firmie Aktualności Produkty Zdrowie i Uroda Dla Prasy Kontakt




Numer 6

Numer 5

Numer 4

Numer 3

Numer 2

Numer 1

Wszystkie numery

Poradnik dermatologiczny

Pytania do dermatologa

Nowości ze świata nauki





Owrzodzenia żylakowate podudzi

Nie każdy wie, że ponad 60% pacjentów hospitalizowanych w oddziałach dermatologii to osoby z owrzodzeniami podudzi na tle przewlekłej niewydolności żylnej. Problem ten najczęściej dotyczy ludzi starszych po 50 roku życia, ale choroba rozpoczyna się już we wczesnej młodości, kiedy to po raz pierwszy pojawiają się żylaki.


Problem owrzodzeń podudzi jest stale aktualny. Aż 37% Polaków jest zagrożonych przewlekłą niewydolnością żylną, która bezpośrednio przyczynia się do powstania owrzodzeń. Leczenie jest długotrwałe, kosztowne i nie daje gwarancji całkowitego wyleczenia, tak więc lepiej jest zapobiegać tej chorobie, niż później zmagać się z uciążliwą terapią.

W każdym społeczeństwie owrzodzenia żylakowate podudzi stanowią poważny problem socjoekonomiczny, zwłaszcza że stale rośnie średnia długość życia populacji, a co za tym idzie, przybywa pacjentów z tym schorzeniem. Także przewlekłość choroby i konieczność stosowania różnorodnych środków terapeutycznych pod okiem fachowego personelu medycznego wiąże się z wysokimi kosztami leczenia.

Statystyki wykazały, że średnia zachorowalność w Europie wynosi 1– 3,5 %. Wśrod pacjentow przeważają kobiety.

Do powstania tej choroby przyczyniają się dolegliwości ze strony układu żylnego kończyn dolnych, zastój krwi w nogach i narastające obrzęki. Pierwszym objawem choroby żylakowatej podudzi są bóle kończyn dolnych, zwłaszcza w porze wieczornej. Chorobie żylakowatej sprzyja praca stojąca – tu najbardziej narażeni są fryzjerzy, sprzedawcy i kelnerzy. Do tego dochodzi nadwaga, otyłość, ciąża, palenie papierosów i niewłaściwa pielęgnacja skóry podudzi, powodująca podrażnienia i stany zapalne. Wśród badań diagnostycznych, jakim poddany zostaje pacjent, są: dokładny wywiad, badanie kliniczne, badania laboratoryjne oraz badania czynnościowe inwazyjne i nieinwazyjne. W skład wywiadu wchodzą pytania dotyczące czasu i okoliczności powstania owrzodzeń, charakterystyki bólu i sposobu walki z nim, ewentualnych obciążeń rodzinnych. Bardzo istotną informacją dla lekarza jest to, czy ból kończyny nasila się w pozycji stojącej, czy leżącej. Pozwala to wstępnie rozpoznać, czy owrzodzenie jest wywołane chorobą tętnic czy żył. Badanie kliniczne polega m.in. na mierzeniu obwodu łydki, uda i kostki, a także stwierdzeniu obecności zmian wypryskowych, których wystąpienie często może świadczyć o zaostrzeniu przewlekłej niewydolności żylnej. Wśród badań laboratoryjnych wykonuje się badanie parametrów krzepnięcia krwi oraz stężenia glukozy i cholesterolu.

Do badań czynnościowych zaliczamy USG kończyn dolnych i badanie z użyciem specjalnego kontrastu podawanego bezpośrednio do naczynia krwionośnego tzw. arteriografia.

Co można zrobić, by ustrzec się owrzodzeń podudzi?

Przede wszystkim, jeśli stwierdzono u nas chorobę naczyń żylnych, powinnyśmy zaopatrzyć się w specjalne pończochy uciskowe, które poprzez wywieranie odpowiedniego ucisku pomagają w przepływie powrotnym krwi z kończyn do serca. Pończochy są dobierane dla każdego pacjenta indywidualnie, w zależności od nasilenia zmian żylakowatych i wielkości obrzęku. Powinniśmy unikać wielogodzinnego stania lub siedzenia w niezmienionej pozycji. Bądźmy w ruchu, uprawiajmy sport i pozbądźmy się nadwagi. Natomiast jeśli musimy długo przebywać w pozycji stojącej, wykonujmy co jakiś czas ćwiczenia polegające na zginaniu nóg lub przysiadach. Jeśli odpoczywamy, starajmy się umieszczać nogi wyżej, by ułatwić przepływ krwi.

W leczeniu owrzodzeń podudzi wykorzystuje się specjalne opatrunki, które dzięki nowoczesnej strukturze i nasączeniu odpowiednimi preparatami umożliwiają oczyszczanie rany i mogą na niej pozostać do 5 dni. Ważna jest codzienna kontrola, by opatrunek nie pozostał suchy, bo wtedy nie spełnia swoich zadań. Dlatego w miarę możliwości powinno się go nawilżać płynami odkażającymi. Nie zaleca się tradycyjnych opatrunków z gazy, ze względu na ich łatwość przylegania i przysychania do rany, ponadto ich zmiana jest bolesna dla pacjenta, powoduje zrywanie strupa uformowanego już z nowych tkanek. Badania naukowe dowodzą, że leczenie owrzodzeń antybiotykami generalnie nie przynosi pożądanego skutku. Jedynie w przypadku zakażeń pałeczką ropy błękitnej uzasadnione jest podawanie odpowiedniego antybiotyku.

Gdy zawodzą nieinwazyjne metody leczenia, można pokusić się o wykonanie w obrębie owrzodzenia zabiegów chirurgicznych polegających na mechanicznym oczyszczaniu rany, czyli wycięciu martwicy, a następnie pokryciu ubytków skórnych przeszczepami. Przeszczepu skóry dokonuje się wtedy, gdy mamy do czynienia z bardzo rozległymi owrzodzeniami obejmującymi prawie całe podudzia. Jest to metoda niestety bardzo kosztowna i nie gwarantująca stuprocentowego wygojenia, gdyż dość często w praktyce klinicznej spotykamy się z odrzuceniem przeszczepów.