|












|
|
Efekt jo-jo zdrowszy od stałej otyłości |
|
Lepiej z ograniczonym powodzeniem próbować zmniejszyć masę ciała za pomocą diety niż przez całe życie być otyłym - poinformowano podczas 93. konferencji Towarzystwa Endokrynologicznego w Bostonie. A do takich wniosków doszli uczeni po badaniach przeprowadzonych na myszach.
Osoby otyłe często szybko przybierają na wadze, gdy tylko uda im się odchudzić. Takie cykliczne tracenie i przybieranie na wadze to właśnie efekt jo-jo. Uważany jest za szkodliwy, niewiele jednak zgromadzono na to dowodów naukowych. Dlatego właśnie zespół naukowców z Ohio University w Athens przeprowadził na 30 myszach całożyciowe badania nad efektem jo-jo. Stan zdrowia "myszy jo-jo" był lepszy niż tych, których dieta przez cały czas zawierała za dużo tłuszczu. Otyłe myszy na tłustej diecie żyły niemal o 35 proc. krócej niż myszy na diecie jo-jo. Co zaskakujące, myszy na diecie niskotłuszczowej żyły mniej więcej tak długo jak te z grupy na diecie jo-jo. Naukowcy twierdzą, że ich badania dotyczą również ludzi, którzy nigdy nie powinni się zniechęcać niepowodzeniami w odchudzaniu.
Źródło: Serwis Kosmetologiczny / PAP
|
|
Więcej zmarszczek -słabsze kości |
|
U kobiet po menopauzie wygląd skóry może odzwierciedlać stan szkieletu. Kobieta, która ma dużo zmarszczek, jest bardziej narażona na osteoporozę i złamania kości - do takich wniosków doszli amerykańscy naukowcy. Wnioski ze swoich badań przedstawili na 93. spotkaniu Towarzystwa Endokrynologicznego w Bostonie.
Odkrycie to może pomóc w wytypowaniu kobiet szczególnie narażonych na ryzyko osteoporozy i złamania kości i jest ono niezwykle ważne, ponieważ aż jedna trzecia kobiet po menopauzie cierpi na osteoporozę - chorobę, która nie dając objawów, może doprowadzić do osłabienia kości i złamań spowodowanych bardzo błahymi przyczynami. Naukowcy nie potrafią dokładnie wytłumaczyć zaobserwowanego związku. Wiadomo jednak, że i w skórze, i kościach występują białka strukturalne z tej samej grupy - kolageny. Wraz z wiekiem produkcja kolagenu obniża się, a to przyczynia się do spadku elastyczności i wiotczenia skóry, powstawania zmarszczek oraz do osłabienia kości. Aby dokładnie zrozumieć zależność między zmarszczkami a stanem kości, trzeba będzie przeprowadzić długoterminowe badania.
Źródło: Serwis Kosmetologiczny / PAP
|
|
Sok z marchwi na zdrowie i dla urody |
|
Jedna szklanka soku z marchwi zawiera wszystkie niezbędne do życia witaminy i składniki mineralne.
Oprócz tego, że chroni osłabiony organizm sok z marchwi wspomaga leczenie wielu dolegliwości, pomaga w zaburzeniach przemiany materii, dolegliwościach wątrobowych oraz pęcherza żółciowego, a ponadto przy astmie, osłabieniu serca, chorobie wieńcowej. Leczy się marchwią także gościec oraz wspomaga się profilaktykę nowotworów. Swoje niezwykłe działanie marchew zawdzięcza zawartemu w niej karotenowi. Pijmy zatem na zdrowie, ale też dla urody, marchewkowy sok zdecydowanie poprawia wygląd cery, włosów, paznokci, a nawet zębów.
Źródło: "Gazeta Pomorska" 28 marca 2011 |
|
Prawdziwe afrodyzjaki |
|
Kanadyjscy naukowcy sprawdzili skuteczność afrodyzjaków na nasze życie seksualne.
W tradycji stosuje się je od tysięcy lat, jednak do tej pory ich "miłosne" działanie nie było udowodnione naukowo. Zajął się tym prof. Massimo Marcone z Wydziału Nauk o Żywieniu kanadyjskiego Uniwersytetu Guelph wraz ze swoim zespołem. Co wynikło z badań naukowców? Po przeanalizowaniu wcześniejszych wyników badań z udziałem ludzi nad najczęściej stosowanymi naturalnymi afrodyzjakami, stwierdzili, że afrodyzjaki rzeczywiście wpływają pozytywnie na życie seksualne człowieka. Zwycięzcą okazały się tradycyjne przyprawy - szafran, imbir, gałka muszkatołowa, czosnek czy goździki. Sprawność seksualną podnosi także wyciąg z popularnego żeń-szenia.
Na podstawie: "Rzeczpospolita" 29 marca 2011
|
|
Skarby z dna Morza Martwego |
|
Na samym środku dna Morza Martwego, osiem kilometrów od brzegu, międzynarodowy zespół badaczy prowadzi odwierty, by poznać historię zmian klimatycznych i trzęsień ziemi na przestrzeni ostatnich pół miliona lat.
Morze Martwe - w rzeczywistości olbrzymie słone jezioro - umiejscowione jest w najgłębszej niecce na Ziemi. Naukowcy postanowili wiercić w samym jego środku, ponieważ uznali, że nagromadzone tam osady zawsze znajdowały się pod wodą, więc nie były wystawione na oddziaływanie atmosfery i zachowały się w dobrym stanie. Powierzchnia akwenu znajduje się dziś prawie 420 metrów poniżej poziomu morza, a jego głębokość dochodzi do 400 metrów. Morze Martwe jest unikalnym środowiskiem, którego badania mogą także wzbogacić naszą wiedzę o kulturowej ewolucji człowieka.
Koncepcja badań zakładała wwiercenie się w dno morza i pobranie próbek geologicznego materiału, którego analiza może dostarczyć bardzo istotnych informacji na temat naturalnych procesów i zmian ekologicznych na całym świecie.
Naukowcy wydobyli kawałek drewna sprzed 400 tysięcy lat oraz żwir sprzed 50 do 100 tysięcy lat, a to oznacza, że środek Morza Martwego był niegdyś brzegiem, a poziom wody w naturalny sposób się podniósł.
- Wiedzieliśmy, że woda w jeziorze raz unosiła się, a raz opadała - mówi inicjator przedsięwzięcia profesor Zvi Ben-Avraham, członek Izraelskiej Akademii Nauk Ścisłych i Humanistycznych oraz szef Ośrodka Badań Morza Martwego Minerva na Uniwersytecie w Tel Awiwie - ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że zeszła aż tak nisko.
Pierwszy odwiert, zakończony na początku grudnia 2010 r., osiągnął poziom prawie 450 metrów poniżej dna, dopóki nie popsuła się głowica wiertnicza. Eksperci rozpoczną wiercenie drugiej dziury.
Źródło "New York Times" |
|
Czosnek na grzybicę |
|
Popularna przyprawa kuchenna jest doskonałym środkiem w zwalczaniu przykrej choroby - grzybicy.
Objawy grzybicy stóp, której tak łatwo się nabawić, będąc np. częstym gościem basenów kąpielowych, są bardzo przykre, a jej leczenie długotrwałe. Kremy, spraye, żele oraz leki na receptę - owszem, pomagają, ale na krótko, ponieważ grzybicę stóp cechują częste nawroty, ponieważ grzyb pozostaje w skórze nawet po ustąpieniu symptomów. A to skłania wiele osób do przedwczesnego zakończenia kuracji.
Alternatywnym środkiem leczniczym, którego skuteczność potwierdzona została badaniami naukowymi, jest czosnek. Składnikiem odpowiedzialnym za grzybobójcze właściwości czosnku jest ajoen. Doktorr Lawrence D. Rosen, dyrektor oddziału medycyny integracyjnej w centrum medycznym Hackensack University Medical Center w New Jersey i pediatra w centrum Whole Child Center w Oradell twierdzi, że czosnek od dawna jest znano jako silny naturalny lek przeciwgrzybiczny Niestety, zawierające ajoen kremy i roztwory nie są dostępne w sprzedaży. Jednak niektórzy eksperci zalecają dodanie kilku rozgniecionych ząbków czosnku do wody, w której należy moczyć stopy przez pół godziny. Inną polecaną metodą jest zmieszanie rozgniecionych kilku ząbków czosnku z oliwą z oliwek, a następnie nasączenie powstałą emulsją bawełnianej kulki i pocieranie nią miejsc zaatakowanych grzybicą.
Ewentualne efekty uboczne stosowania czosnku są łagodne i rzadko występują, ale uwaga - według amerykańskiego stowarzyszenia lekarzy rodzinnych American Academy of Family Physicians u niektórych osób, które smarują skórę czosnkiem lub jego roztworami, mogą pojawić się alergiczne wysypki lub bąble.
Źródło "New York Times" |
|
Botoks na migrenę i Parkinsona? |
|
Brytyjscy naukowcy opracowali metodę przebudowywania i łączenia molekuł białka. Umożliwia ona wykorzystania toksyny botulinowej (znanej jako jad kiełbasiany lub botoks) jako leku dla cierpiących na przewlekłe migreny, chorobę Parkinsona i porażenie mózgowe.
"Proceedings of the National Academy of Science" zamieściło na swych łamach informację, iż Naukowcy z Laboratorium Biologii Molekularnej Brytyjskiej Rady Medycznej mają nadzieję, że uda im się stworzyć nowe formy toksyny botulinowej, które będą funkcjonowały jako środki przeciwbólowe o przedłużonym działaniu. Powstałe z ulepszonych molekuł leki mają być pozbawione właściwości toksycznych, a ich działanie będzie utrzymywało się od czterech do sześciu miesięcy.
Toksynę botulinową coraz częściej postrzega się jako środek leczniczy pomocny w łagodzeniu dolegliwości bólowych, napięcia mięśniowego i drżenia towarzyszącemu np. chorobie Parkinsona.
|
|
Myj zęby - unikniesz udaru i zawału |
|
Dbanie o zęby może zmniejszyć ryzyko udaru i zawału, gdyż istnieje związek między infekcją dziąseł a chorobami serca - potwierdzają amerykańscy naukowcy. Informację podaje serwis "EurekAlert".
Naukowcy z Columbia University Medical Center zmierzyli ilość bakterii w jamie ustnej u 657 osób, które nie miały wcześniej udaru ani zawału. Zbadali też za pomocą USG ich tętnice szyjne, by
ocenić zagrożenie miażdżycą.
Narastanie zmian miażdżycowych w tętnicach powoduje ich zwężenie
i może prowadzić do udaru lub zawału serca. Okazało się, że u
ludzi o wyższym poziomie bakterii powodujących chorobę dziąseł,
tętnice szyjne były bardziej zwężone. Naukowcy wykazali, że
miażdżyca tętnic jest powiązana z pewnym typem bakterii jamy
ustnej, które wywołują chorobę przyzębia.
"Ważnym rezultatem badań jest pokazanie relacji między
określonymi bakteriami a miażdżycą tętnic szyjnych. Zależność ta
nie występuje dla pozostałych bakterii jamy ustnej" - powiedział
dr Panos N. Papapanou, współautor badań.
Bakterie wywołujące infekcję dziąseł mogą przemieszczać się po
organizmie przez krwiobieg i pobudzać system immunologiczny,
powodując zapalenie prowadzące do zwężenia tętnic - tłumaczy dr
Moise Desvarieux, który nadzorował badania.
"To do tej pory najbardziej przekonujący dowód, że choroba
dziąseł może prowadzić do udaru lub choroby sercowo-naczyniowej.
Jednakże chorobom dziąseł można zapobiegać i leczyć je. Dbanie o
stan zębów i jamy ustnej może więc mieć znaczący wpływ na stan
naszego serca" - podkreślił Desvarieux.
Wcześniejsze badania sugerowały istnienie związku między
miażdżycą a chorobą przyzębia, objawiającą się utratą zębów czy
powstawaniem "kieszonek" w dziąsłach. Po raz pierwszy jednak
zbadano mikrobiologię infekcji okołozębowej i potwierdził się jej
związek z miażdżycą tętnic.
Szczegóły w lutowej edycji "Circulation" - publikacji American
Heart Association.(PAP) |
|
Cynamon w nanotechnologii |
|
Cynamon może zastąpić szkodliwe chemikalia, używane przy wytwarzaniu złotych nanocząsteczek.
Nanocząsteczki złota, niewidoczne gołym okiem, są stosowane m.in. w elektronice oraz leczeniu raka. Jednak ich wytwarzanie wymaga użycia bardzo toksycznych związków chemicznych, dlatego masowa produkcja nanocząsteczek obecnymi metodami byłaby zagrożeniem dla środowiska. Zespół naukowców z University of Missouri kierowany przez prof. Kattesha Katti opracował jednak metodę, w której udało się wyeliminować niemal wszystkie toksyczne związki. Wystarczy zmieszać sole złota z… cynamonem zawierającym specyficzne związki, a powstałą mieszankę – z wodą. Nietoksyczny proces nie wymaga także dostarczania energii elektrycznej. Uwalniane z cynamonu substancje mogą wraz z nanocząsteczkami złota znaleźć zastosowanie w leczeniu nowotworów.
(Więcej informacji w serwisie EurekAlert) |
|
Ostrożne ze środkami biobójczymi – apelują naukowcy |
|
Nieostrożne obchodzenie się ze środkami biobójczymi bywa przyczyną poważnych zatruć – ostrzegali eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie poświęconej tym produktom.
Konferencję w ramach kampanii „Lek bezpieczny” zorganizował Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Produkty biobójcze służą do niszczenia, odstraszania lub kontrolowania w inny sposób organizmów szkodliwych przez działanie chemiczne lub biologiczne. Należą do nich preparaty higieniczne, dezynfekujące czy konserwujące. Co roku dochodzi do ponad 500 zatruć takimi produktami, toteż wciąż prowadzone są prace nad zastąpieniem tych zagrażających ludziom mniej szkodliwymi, ale równie skutecznymi.
Niektóre substancje biobójcze, takie jak: olejek lawendowy, kwas cytrynowy, alkohol etylowy – uznano za bezpieczne. Z wielu innych, bardzo toksycznych, nie rezygnuje się z powodu braku bezpieczniejszego odpowiednika. Doktor Antoni Kunikowski, wiceprezes Urzędu podkreślał, że lansowana w reklamach sterylność łazienek jest niepotrzebna, a próby jej osiągnięcia mogą być szkodliwe. Na przykład mieszanie środków zawierających podchloryny z preparatami o kwaśnym odczynie prowadzi do uwalniania drażniącego, trującego chloru. Zawsze przed użyciem środka biobójczego trzeba dokładnie przeczytać etykietę bądź dołączoną ulotkę. Nie należy dopuszczać do kontaktu dzieci i osób niepoinformowanych z produktami biobójczymi.
Najczęstsze są przypadkowe zatrucia wśród dzieci do 5. roku życia. Szczególnie niebezpieczne są trutki na szczury oraz żrące preparaty typu „Kret” w granulkach lub płynie, które po połknięciu niszczą przełyk. Wyjątkowo silne działanie mogą mieć preparaty profesjonalne, których nie należy używać w domu. Ostatnio pojawiły się poważne zatrucia preparatem do impregnacji drewna, wprowadzonym nielegalnie na rynek, również tegoroczna plaga ślimaków spowodowała wiele zatruć wśród psów preparatami ślimakobójczymi zawierającymi metaldehyd.
Na konferencji apelowano, aby w razie zatrucia dokładnie informować lekarza o rodzaju trucizny – ważny jest skład preparatu, jego nazwa i producent. Najlepiej wziąć ze sobą do lekarza opakowanie produktu. |
|
Wyczerpanie fizyczne zostawia ślad w mózgu |
|
Wyczerpanie fizyczne, a także to związane ze stanami depresyjnymi, pozostawiają zmiany w mózgu. Mogą spowodować zmniejszenie aktywności w płacie czołowym i zmienić regulację kortyzolu, zwanego hormonem stresu.
Funkcjonowanie płata czołowego odpowiedzialnego m.in. za myślenie, pamięć, ocenę emocji i sytuacji, może zostać zaburzone u osób cierpiących na syndrom wyczerpania fizycznego – informuje Swedish Research Council. Przeprowadzone badania wskazują, że istnieje związek między osobowością, ogólnym stanem zdrowia, zdolnościami poznawczymi a neuroendokrynologicznymi zaburzeniami w przypadku syndromu wyczerpania.
Rezonans magnetyczny wykonany na grupie uczestników badania, wykazał, że podczas wykonywania testów pamięciowych osoby wyczerpane fizycznie mają inny wzór aktywności mózgu. Badania wykazywały również słabszą aktywność w płacie czołowym niż u osób zdrowych, a nawet tych cierpiących na depresję.
Pacjentów cierpiących na syndrom wyczerpania fizycznego wyróżnia: pesymizm, lęki, a także słabe poczucie własnej tożsamości. Są to jednocześnie osoby wyjątkowo wytrwałe, ambitne, wymagające i pedantyczne. Naukowcy odkryli, że są bardziej podatne na syndrom wyczerpania. Cierpiący na ten syndrom muszą zmierzyć się z problemami z pamięcią i skupieniem uwagi, jak również ze zmniejszoną aktywnością mózgu w płacie czołowym. Także regulacja tzw. hormonu stresu, kortyzolu, jest zaburzona w tej grupie pacjentów. |
|
Więcej znamion to młodsza skóra |
|
Z brytyjskich badań wynika, że osoby z większą liczbą znamion na skórze wolniej się starzeją i mogą mieć mocniejsze kości.
To wnioski badaczy z Kings College w Londynie. Stwierdzili, że komórki osób z dużą liczbą znamion na skórze mają tendencję do częstszego odnawiania się, co pozwala tkankom dłużej zachować młodość. Ludzie ci są jednak bardziej narażeni na nowotwory skóry oraz innych narządów. Zdolności tkanek do lepszej regeneracji wiąże się z większymi predyspozycjami do niekontrolowanych podziałów komórek i rozwoju nowotworów.
Naukowcy dowiedli, że duża liczba znamion jest również związana z lepszą gęstością tkanki kostnej w starszym wieku, co może skutkować mniejszym ryzykiem osteoporozy i złamań.
(Pełne informacje w serwisie BBC Health) |
|
Uczulające mydła antybakteryjne |
|
Młode osoby często używające mydeł antybakteryjnych zawierających triklosan częściej cierpią z powodu alergii – ostrzegają naukowcy z USA.
Triklosan, środek chemiczny o działaniu antybakteryjnym, jest częstym dodatkiem do mydeł, past do zębów, długopisów, toreb na pieluchy i sprzętów medycznych. Zaliczony jest do środków zanieczyszczających środowisko. Również zaburza w ludzkim organizmie produkcję i wydzielanie hormonów.
Naukowcy z Michigan sprawdzali uczestnikom badania poziom triklosanu w moczu, zbierali dane o występowaniu alergii i poziomie przeciwciał, będących wskaźnikiem działania ich układu odpornościowego.
Badacze stwierdzili, że u osób z wysokim poziomem triklosanu częściej występują uczulenia. Wywnioskowali z tego, że nadmiar higieny prowadzi do zaburzenia rozwoju mikroorganizmów korzystnych dla prawidłowego działania ludzkiego układu odpornościowego.
(Pełne informacje w internetowym serwisie naukowym Eurekalert) |
|
Białe kobiety starzeją się wcześniej |
|
Z badań wynika, że na skórze kobiet rasy białej po menopauzie zmarszczki pojawiają się szybciej niż u pań czarnych, dlatego białej kobiety rasy muszą bardziej chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych – twierdzą dermatolodzy.
Od dawna uważano, że ciemna skóra – ze względu na ochronne działanie melaniny – jest mniej narażona na oznaki starzenia się niż jasna. Nie widomo jednak, w jakim stopniu proces starzenia się skóry zależy od spadku poziomu estrogenu po menopauzie.
Naukowcy z Uniwersytetu Yale (USA) przebadali 106 kobiet po 50. roku życia pod kątem elastyczności skóry i widocznych oznak starzenia. Wszystkie panie w ciągu ostatnich kilku lat przeszły menopauzę. Było wśród nich 65 kobiet rasy białej i 21 Afroamerykanek.
Stwierdzono, że białe kobiety mają prawie dwukrotnie więcej zmarszczek niż rówieśnice rasy czarnej. Liczba zmarszczek zwiększała się wraz z wiekiem, nie zależała natomiast od czasu, który upłynął od menopauzy. Naukowcy sugerują, że główną przyczyną powstawania licznych zmarszczek po menopauzie może być wiek, a nie, jak podejrzewano wcześniej, spadek poziomu estrogenu.
Jeśli chodzi o pomiar elastyczności skóry, wyniki obu badanych grup były bardzo podobne, a u kobiet rasy białej spadek elastyczności był związany z czasem, który upłynął od menopauzy. Naukowcy wyjaśniają, że elastyczność skóry może zależeć w dużym stopniu od struktur, które znajdują się głębiej i prawdopodobnie są bardziej wrażliwe na zmiany poziomu estrogenu, a zmarszczki na powierzchni skóry są bardziej uzależnione od czynników zewnętrznych, takich jak uszkodzenia spowodowane działaniem promieni słonecznych.
(Pełne informacje w piśmie „Fertility and Sterility”) |
|
|

|
|